Socjalizacja z Izolacją

Aktualizacja: mar 14

Jak w oczach obu kotów-rezydenta i nowego domownika wyglądają początki wspólnego życia?

W pierwszym momencie zazwyczaj jak kataklizm. Nic nie staje się lepsze, za to wszystko staje się gorsze.


Należy pamiętać, że gdy wprowadzamy drugiego kota to rezydent traci:

· część terytorium,

· zasoby,

· uwagę i czas opiekuna,

· traktuje „nowego” jako zagrożenie,

· relacje zaczynają się budować.


A co czuje w tej sytuacji nowy domownik:

· jest w obcym środowisku,

· nie zna kryjówek i czy są bezpieczne

· nie wie gdzie są zasoby,

· nie wie skąd ten obcy zapach,

· nie wie kiedy spotka rezydenta i jak zareaguje,

· nie ma zaufania do Opiekuna.


Jak widać żaden z kotów nie będzie szczęśliwy zmianą w swoim otoczeniu.

Większość kotów BĘDZIE PRZERAŻONA.

Trzeba więc im pomóc, zamiast potęgować ich stres.

Zdarzają się wyjątki, które od razu są do wszystkich za pan brat ale ze statystyk wynika, że to rzadkość.

Trzeba również pamiętać iż proces poznawania kotów jest długi ale jeśli chcemy by nasze pupile żyły w zgodzie lub chociażby się tolerowały to musimy być cierpliwi i zdeterminowani.

W niżej wymienione etapy muszą często włączać się także inni domownicy.


Jak można pomóc kotom przebrnąć przez ten stres i zmiany?

Otóż jest kilka etapów.


Po przywiezieniu kociaka na miejsce nie dopuszczamy do spotkania rezydenta z nowym domownikiem. Nie wypuszczamy “na próbę”, nie stawiamy kontenerka z nowym kotem przy rezydencie. Kontakt wzrokowy także nie jest wskazany. Takie zachowanie z naszej strony może jedynie wywołać stres lub agresje.



1. Izolacja kotów


Powinna być zachowana całkowita izolacja kotów-osobne pomieszczenia, w którym znajdą się bezpieczne kryjówki z których nie będziemy młodziaka wyciągać na siłę.


Powinne być także zapewnione odpowiednie zasoby dla nowego kociaka.

Między innymi:


· Drapak

· miski z wodą i jedzeniem(nie blisko siebie)

· kuweta

· zabawki

· kryjówki(co najmniej 2)


Przez pierwszych kilka dni nic na siłę, nie prowokować zabaw, głaskania, wyciągania…

Rolą Opiekuna jest przede wszystkim monitorowanie kociej kuwety oraz tego czy kot je i pije.

Można spędzać z nim czas-czytać książkę, grać, oglądać tv.

Ważne jest natomiast by w tym czasie nie odcinać się od rezydenta.

Ten etap trwa zwykle od kilku do kilkunastu dni.


2. Pierwsze wymiany zapachowe


Gdy kot będzie chętnie do nas wychodził, bawił się z nami, nie miał oporów by przy nas jeść czy spać można spokojnie zacząć wymianę zapachową:


„Mieszać kocie zapachy i tworzyć nowy zapach grupy”—

Najlepiej wykorzystać do tego celu zabawkę, szczotkę-jeśli kot nie ma oporów przed czesaniem, wędkę czy ręcznik.


Dać do powąchania drugiemu kotu-jeśli syczy, prycha-będzie to znaczyć, że nie jest gotów na spotkanie z drugim kotem. Jeśli spokojnie obwącha z zainteresowaniem to dobry sygnał.


Dobrze wykorzystać koc lub posłanie kotów. Dzięki temu mogą wzajemnie kłaść się na pachnącym materiale i mieszać powoli swoje zapachy tworząc „zapach grupy”

Ten etap powinien trwać minimum 3 dni w których to warto wielokrotnie przenosić zapach między kocimi strefami.


3. Wymiana pomieszczeń


Ten etap zaczynamy gdy koty nie reagują na swój zapach. Potrzeba minimum 3 pomieszczeń gdzie odizolujemy rezydenta(z najważniejszymi zasobami) na czas „spaceru” po wspólnej przestrzeni, nowego kota.


Nowego kota bezpiecznie wypuszczamy(zostawiając drzwi do jego pokoju otwarte) tak by mógł zwiedzać, obwąchać i obejść pokoje a w razie czego wrócić do bezpiecznej kryjówki. Często zdarza się tak, że nowy lokator nie chce wyjść, może tylko siadać na progu i obserwować nową przestrzeń.

Nie należy go wówczas na siłę wynosić ani zachęcać—powinien sam podjąć decyzję. Początkowo sesje mogą być krótkie—po kilku minutach kot wraca „do siebie”.

To sygnał że czas kończyć.

Zamykamy pokój nowego kota zostawiając go w izolacji i wypuszczamy naszego rezydenta by teraz on zbadał i obwąchał.

Z czasem można umieszczać kota rezydenta w pokoju nowego kociaka jeśli ten oddali się w inną część domu.

Zawsze należy pilnować by nie doszło do niekontrolowanego spotkania kotów.


4. Zabawa po dwóch stronach drzwi


Kiedy koty są na 3 etapie warto poprosić drugą osobę o pomoc i przeprowadzić zabawę z kotami po dwóch stronach zamkniętych drzwi. Ważne by zabawa podobała się kotom i nie była za długa. Jeśli któryś z kotów przestanie się interesować zabawką i zacznie syczeć na drugiego kota, wówczas należy przerwać sesję i na kilka dni wrócić do poprzedniego kroku w pracy socjalizacyjnej.


5. Uchylanie drzwi pod ścisłą kontrolą


Kiedy etap 4 nam się powiedzie możemy uchylić drzwi tworząc w nich bardzo małą szczelinę(nie zmieści się cały zwierzak). Przydatne bywają blokady dziecięce/siatki.

Jeśli koty będą chciały się obwąchać przez drzwi będą miały teraz taką okazję w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach.

Można po kilku udanych próbach z uchylonymi drzwiami zastosować etap przejściowy wstawiając we framugę ażurowe „drzwi” z siatki lub powoli przejść do następnego etapu.


6. Wprowadzanie jednego kota na teren drugiego


I tu pytanie: Kto ma odwiedzić kogo? Rezydent przybysza czy na odwrót?

Nie ma na to dobrej odpowiedzi ale najlepiej by:


Kot bardziej nieśmiały był na „swoim” terenie.

Dobrze by siedział wyżej z jakimś elementem do ukrycia.

Pierwsze spotkania krótkie: 3-5 minut w jednej przestrzeni.

Pilnować by nie było negatywnych interakcji.

Jeśli którykolwiek z kotów okaże element stresu(buczenie, nerwowe ruchy ogona, gwałtowne oblizywanie nosa, napięta pozycja ciała, kładzenie uszu) sesję przerywamy natychmiast i wracamy do pracy przy uchylonych drzwiach lub siatce.

Jeśli koty są do siebie pozytywnie nastawione-sesje wydłużamy(wykonując nawet kilka dziennie).


7. Zabawy i interakcje w asyście Opiekuna


Ponieważ koty w naturze polują w pojedynkę, a zabawa opiera się u nich na instynktach łowieckich, lepiej bawić się z nimi w pojedynkę. Po każdej sesji zabawy oba koty powinny otrzymać przysmak (nawet, jeśli bawił się tylko jeden, a drugi obserwował) – pozwala to na wyrobienie pozytywnego skojarzenia z obecnością drugiego osobnika.

Warto też pozostawiać koty na jednej przestrzeni podczas obecności opiekuna w domu, jednak jeśli my będziemy mieli możliwość obserwacji naszych podopiecznych(prace domowe/tv/książka/itp...)


8. Pierwsze próby zostawiania kotów


Pierwsze próby zostawiania kotów samych bez nadzoru są zawsze stresujące dla Opiekuna.

Robimy to na początku w krótkich sesjach--10-15 minut gdy idziemy do sklepu czy na pocztę.

Po powrocie sprawdzamy stan kotów czy nie lata sierść, czy nie są schowane gdzieś, przestraszone("plac boju").

Sesje stopniowo wydłużamy wychodząc np. do kina czy do znajomych. Gdy wracamy zawsze sprawdzamy czy koty nie mają ran, nie są zestresowane, przestraszone, pochowane, sierść nie lata.

9. Jedno śpi, drugie się bawi czyli sukces


Kiedy wiemy, że się udało?

Wtedy gdy jeden kot jest w stanie spokojnie się zrelaksować a drugi szaleje za zabawką. Oznacza to, że zwierzaki przestały się wzajemnie pilnować.

Kluczowa jest obserwacja zwierząt oraz prawidłowe odczytywanie ich nastrojów i potrzeb.



Czas


Standardowo proces socjalizacji powinien przebiegać ok. 4 tygodni. Dla wielu osób miesiąc to szmat czasu. Pamiętajmy jednak, że socjalizacja wpływa na relacje pomiędzy kotami, które mają przed sobą LATA wspólnego życia. Nie spieszmy się – co nagle to po diable.


Ile trwa każdy z etapów?

Tyle ile potrzebuje tego kot. Lepiej dłużej niż krócej. Gdy zrobimy coś za szybko to będziemy musieli cofnąć się do poprzedniego etapu i wydłużymy tylko pracę, należy pamiętać, że koty mają delikatną psychikę i trzeba z nimi ostrożnie ale sumiennie pracować.

Trzeba też pamiętać, że każdy kot jest inny i inaczej podejdzie do danej sytuacji, w której się znalazł.



Czego stanowczo odradzam:


  • nie pokazywać rezydentowi przybysza w zamkniętym transporterze( brak możliwości ucieczki, co może dodatkowo wpłynąć na negatywne uwarunkowanie u niego samego transportera)

  • nie stykać ze sobą kotów trzymanych na rękach przez 2 osoby(przestraszony/przestraszone koty mogą zrobić krzywdę sobie i/lub ludziom)

  • nie karmić kotów obok siebie lub z jednej miski(kot, którego zmusza się do jedzenia w sąsiedztwie innego osobnika, prędzej się zestresuje niż rozluźni i poczuje komfortowo)

  • nie iść na żywioł


A co gdy "nie mam drzwi"?


Powiem krótko, na pewno odradzam pójście na żywioł.

gdy brak drzwi to można zastosować:

  • siatkę w przejściu na stelażu

  • klatkę kennelową

Praca z klatką będzie trudniejsza ale nowy kot będzie miał swój bezpieczny azyl i jest to metoda o wiele lepsza niż wpuszczanie na żywioł.

158 wyświetlenia

nasi partnerzy

furtastic.jpg

© 2019 by The Kocie Rady. Proudly created with Wix.com